Czy mandat za parkowanie jest kosztem podatkowym?
Masz spotkanie z klientem, krążysz 10 minut, nie ma żadnego wolnego miejsca postojowego. Stajesz „na chwilę” na zakazie. Wracasz, a tu mandat za wycieraczką.
I wtedy pojawia się klasyczna myśl: Dobra, przynajmniej wrzucę to w koszty.
Niestety nie jest to możliwe. Mandat za złe parkowanie nie stanowi kosztu podatkowego. W tym artykule wyjaśnimy dlaczego.
Mandat karny a koszty uzyskania przychodu
Jeśli liczysz na to, że mandat za parkowanie „wrzucisz w koszty”, to niestety, ale przepisy są w tej kwestii jednoznaczne. Mandat karny nie może być zaliczony do kosztów uzyskania przychodu.
Dlaczego? Bo nie jest wydatkiem poniesionym w celu osiągnięcia przychodu ani zabezpieczenia jego źródła. To sankcja za naruszenie przepisów, a nie element prowadzenia działalności gospodarczej.
Wprost mówią o tym przepisy. Wystarczy sprawdzić art. 23 ust. 1 pkt 50 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) oraz art. 16 ust. 1 pkt 54 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT).
Obie regulacje wykluczają z kosztów podatkowych kary, grzywny i inne sankcje o podobnym charakterze, które na podstawie odrębnych przepisów podlegają wpłacie do budżetu państwa lub budżetów jednostek samorządu terytorialnego.
Właśnie taki charakter mają mandaty za złe parkowanie. Okoliczności nałożenia takich mandatów nie mają znaczenia. Nie pomoże argument, że:
- byłem w drodze do klienta,
- parkowałem „tylko na chwilę”,
- nie było dostępnych wolnych miejsc parkingowych.
Z perspektywy fiskusa to nadal efekt naruszenia przepisów, a nie koszt związany z działalnością. W praktyce oznacza to jedno: mandat za parkowanie zawsze pokrywasz z własnej kieszeni. Nie ma tu miejsca na rozliczenie go w kosztach firmowych.
Czy dodatkowa opłata za parkowanie to koszt firmowy
Nie każda kara za parkowanie jest mandatem w rozumieniu przepisów. I to jest moment, w którym wiele osób się myli.
Mandat karny wystawia np. straż miejska lub policja i ma on charakter sankcji administracyjnej. Właśnie dlatego nie może być kosztem podatkowym.
Ale zupełnie inną sytuacją jest tzw. opłata dodatkowa na parkingu prywatnym, np. pod galerią handlową, biurowcem czy supermarketem. W takim przypadku nie mówimy o mandacie, tylko o opłacie wynikającej z regulaminu parkingu, czyli w praktyce umowie między kierowcą a operatorem parkingu.
Brzmi lepiej? Trochę tak. Ale uwaga! To nie oznacza automatycznie, że taki wydatek można wrzucić w koszty. Wszystko dlatego, że organy podatkowe podchodzą do tego dość ostrożnie.
Jeśli opłata wynika z niedopełnienia warunków (np. brak biletu, przekroczenie czasu), może zostać uznana za wydatek o charakterze sankcyjnym. A to już zbliża ją do mandatu.
W praktyce oznacza to jedno: rozliczenie takich opłat jest ryzykowne i zależy od konkretnej sytuacji. Dlatego jeśli chcesz spać spokojnie, to lepiej traktować je jako wydatek niestanowiący kosztu podatkowego.
Bo różnica między „opłatą” a „karą” brzmi dobrze na papierze, ale w razie kontroli liczy się to, jak spojrzy na to urząd skarbowy.
Kiedy opłaty za parking mogą być kosztem podatkowym
Dobra wiadomość jest taka, że parkowanie samo w sobie jak najbardziej może być kosztem podatkowym. Dlatego jeśli parkujesz w strefie płatnego parkowania albo na prywatnym parkingu i opłata wynika z normalnego korzystania z miejsca postojowego, to taki wydatek możesz zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu.
Jednak trzeba mieć dokument, który potwierdzi, że opłata za parking stanowi koszty uzyskania przychodów. Może to być bilet parkingowy lub faktura – zarówno za pojedyncze parkowanie, jak i zbiorcza na koniec miesiąca. Jeśli za parkowanie został wystawiony paragon, to o ile nie ma na nim numeru NIP kupującego, to nie może być ujęty w kosztach firmowych.
Warto pamiętać, że opłaty za parkowanie pojazdów samochodowych podlegają takim samym limitom procentowym, jak pozostałe koszty eksploatacyjne związane z autami firmowymi.
W rezultacie opłata 6 czy 10 zł za godzinę parkowania pod biurem klienta może obniżyć podatek. Mandat 200 zł za brak biletu niestety już nie.
Dlatego zamiast zastanawiać się, czy mandat da się wrzucić w koszty, lepiej pilnować dokumentów za legalne parkowanie. To mały nawyk, który robi dużą różnicę przy rozliczeniach podatku.
Powiązane posty
Autor artykułu
Biuro Rachunkowe Taxo
Zespół Taxo to eksperci w dziedzinie nowoczesnej księgowości i doradztwa, oddani świadczeniu usług o najwyższej jakości. Wierzymy w indywidualne podejście do każdego przedsiębiorcy, dopasowując nasze rozwiązania do ich unikalnych potrzeb. Dzięki temu pomagamy naszym klientom efektywnie zarządzać finansami i odnosić sukcesy w biznesie.



